Chaotyczne uwagi o chaosie ADHD
ADHD oraz autyzm to nowy rodzaj koncepcji zaburzeń i diagnostyki. To zaburzenia, które w przeciwieństwie do innych tradycyjnych i wywodzących się z teorii psychoanalitycznych mają szansę na precyzyjną raczej niż arbitralną diagnozę. To kolejny poziom precyzji i rzetelności diagnozy, który pozwolił uwolnić wielu pacjentów z niepotrzebnych, bezużytecznych diagnoz zaburzeń osobowości lub zbyt szeroko rozumianego rozwoju intelektualnego. Ma przed sobą niekwestionowaną przyszłość. Na pewno będzie ewaluował i zmieniał się, tak jak inne kryteria diagnostyczne zaburzeń psychicznych.
Czytając wiele osobistych relacji w internecie z doświadczenia i diagnozy ADHD doszedłem do wniosku, że to kolejne zaburzenie, które “nagle nadaje sens i jasność” doświadczeniu jednostki. To kolejny psychopatologiczny termin, który wielu osobom służy jako część ich tożsamości. Zamiast chaotyczności, uporu, pasji, kreatywności, niespokojnego drżącego umysłu lub ciała, życia wzlotów i upadków, udręki i ekstazy coraz większym zainteresowaniem cieszy się ten techniczny i prostacki przez to termin: ADHD. W pracy coraz częściej spotykam się z takimi problemami, jednak konsekwentnie odmawiam używania tego terminu w życiu prywatnym. Próby zdiagnozowania mnie w ciągu 5 minut konwersacji odbieram jako przejaw resentymentu osób, które powinienem unikać.
•••
Różnice kulturowe w wychowaniu i jego priorytetach oraz ADHD.
Niestety ADHD to kolejne zaburzenie, które ma drastycznie różne objawy w różnych kulturach. Przywołam tutaj krążący po internecie wykład guru amerykańskiej psychiatrii ADHD dla matek w Chinach. Natychmiast związała się między nimi nić porozumienia. Mimo ogromnej przepaści. On mówił o amerykańskich dzieciach, które biją swoich rodziców, nie mogą usiedzieć w miejscu i są po prostu analfabetami, a chińskie matki skarżyły się na swojej dzieci, które “już po 8-ej wieczorem zasypiają nad podręcznikiem” zamiast uczyć się tak, jak większość chińskich uczniów do późnej nocy. Może tak być, że zachodni ADHD to po części skutek braku odpowiedniej i ambitnej edukacji. Jej poziom na zachodzie jest katastrofalnie niski w porównaniu do krajów północno-wschodniej Azji (Chiny, Tajwan, Korea, Japonia). Rozmawiając z młodymi ludźmi po szkole średniej w Hongkongu poczułem się zażenowany własnymi brakami wiedzy o …kulturze europejskiej. Z niezmiennym przerażeniem przywołuję w pamięci przypadek dziecka z diagnozą ADHD, które z bardzo wysokim IQ niemiłosiernie nudziło się na lekcjach prowadzonych dla znacznie bardziej opóźnionych lub ograniczonych intelektualnie rówieśników. Niedbałość i brak ambicji rodziców oraz nauczycieli tylko pogorszyły sytuację i skutkowały nieustannymi awanturami w domu i szkole. Podawanie takim dzieciom leków uspokajających uznałem za barbarzyństwo. Lekarstwem są tylko szkoły, które są w stanie zaspokoić głód wiedzy i ambicje intelektualne młodego, zdolnego człowieka. Takich szkół na zachodzie jest coraz mniej.
•••
Każdy uważny podróżnik zauważy kolosalne różnice międzykulturowe w wychowywaniu dzieci. Przeciętni biali zachodni rodzice przestraszeni nieustannym ryzykiem bycia posądzonymi o autorytarny, narcystyczny i toksyczny styl rodzicielski gramolą się ze swoimi dziećmi do samolotu objuczeni całą masą akcesoriów, przekąsek, tabletami i zabawkami rzekomo edukacyjnymi i sprzyjającymi “prawidłowemu rozwojowi”. Prawidłowość tego rozwoju ma polegać na wzmacnianiu przypadkowych zachowań eksploracyjnych. W efekcie dzieci takie od małego “eksplorują” każdy korytarz samolotu wszerz i wzdłuż oraz granice innych pasażerów. Są jeszcze inni rodzice, którzy po prostu zaniedbują rodzicielstwo i nie tyle pozwalają na wszystko, co ignorują swoje dzieci i ich poczynania. Ten sam obserwator od razu zauważy ogromną różnicę w zachowaniu rodziców z kultur dalekiego północnego wschodu. Nie przynoszą żadnych zabawek, nie potrzebują żadnych akcesoriów. Dziecko jest ciche i spokojne, nie wymaga od nikogo przypadkowego przypadkowej uwagi - tego uczy się od pierwszych dni swojego życia. W przypadku głośnych wybuchów emocji są natychmiast usuwane ze wspólnej przestrzeni. Uciszanie trwa zawsze bardzo krótko. Frustracja zachodnich białych dzieci wymaga interwencji personelu i zapewnień innych zachodnich pasażerów, że “to tak bywa i rodzice są po prostu dzielni”. Zachodnie linie lotnicze dostarczają swoim małym pasażerom coraz więcej rozrywki. Dalekowschodnie linie lotnicze wróciły do swojego poprzedniego zwyczaju umieszczania dzieci i ich rodziców na końcu klasy ekonomicznej zaraz przy toaletach.
Różnice kulturowe w stylach rodzicielskich odpowiadają rownież za rosnące rozpiętości między wynikami takiej edukacji i wychowania. Zachodnia edukacja wychowuje dzieci, które nie potrafią używać odpowiedzialnie współczesnej technologii bez rozproszenia się, wschodnia - wychowuje dzieci, które bez rozpraszania się drobiazgami są w stanie taką technologię opanować od podstaw. Przypominam sobie pogardliwy żart chińskiej matki o zachodnich uniwersytetach, w których biała młodzież musi "wypocić swoje ADHD na siłowni" i dziś wydaje mi się bardzo trafny. Według niej zachodni studenci więcej czasu spędzają na siłowni i boiskach niż w czytelniach.
•••
Problemy z koncentracją uwagi mogą przejawiać się skłonnością lub upodobaniem do dygresji - problematyczność tego zjawiska może przejawiać się faktycznym chaotycznym i trudnym do zakomunikowania strumieniem myśli. Ale również może świadczyć o ograniczeniach intelektualnych odbiorcy. Współczesna beletrystyka zachodnia często inspiruje dygresyjnym stylem pisarskim. Narastający w ADHD lęk przed byciem niezrozumianym potęguje skłonność do dygresji - chcemy wytłumaczyć jak najwięcej zanim zostaniemy niezrozumiani.
•••
Kolejny objaw ADHD - tzw. over-sharing również ma podobne ograniczenia kontekstualne i kulturowe. Co w jednej sytuacji jest wylewnością, w innej może oznaczać niepotrzebną powściągliwość lub kamuflowanie swoich intencji w nadmiarze słów i myśli. Typowy dla ADHD lęk przed byciem niezrozumianym nasila potrzebę tłumaczenia się w szczegółach.
•••
Przebodźcowanie wiążące “epidemię ADHD” z postępem cywilizacyjnym nie wydaje się przyczyną tej epidemii. Sam należę do osób, dla których hałas ogromnych metropolii to miód na serce, który koi nerwy. Natomiast hałas romantycznych wodospadów mnie irytuje i inspiruje tylko do postawienia temu jakiejś tamy i najlepiej od razu użytecznej hydroelektrowni. Chaos natury mnie przeraża i kieruje moją uwagę w kierunku usystematyzowanego ogrodnictwa, roślin udoniczkowionych oraz zwierząt domowych poddawanych regularnej kąpieli i szczotkowaniu. Odpoczynek na łonie natury jest przereklamowany i kiczowaty.
•••
Brak odpowiedniej i konstruktywnej stymulacji, np. ambitnego i uczciwego systemu edukacyjnego może być związany z częstotliwością diagnozy ADHD. Niedawno zwróciło się do mnie dwoje absolwentów studiów medycznych w poszukiwaniu potwierdzenia swojego ADHD. W czasie badań przyznali, że nigdy w życiu nie byli w stanie przeczytać ani jednej książki. To oczywiście nie jest objaw ADHD ale raczej skorumpowanych i niskich standardów nauczania na poziomie uczelni wyższych. Kiedyś z rozbawieniem przeglądałem pomoce naukowe dla studentów medycyny w formie komiksów. Początkowo myślałem, że to jakieś bryki i streszczenia. Dopiero z czasem zrozumiałem, że to podręczniki akademickie. Brak treningu intelektualnego i zaniedbania rozwoju umysłowego na pewno wpływają na powszechność diagnozy ADHD w pewnych kulturach. W Australii i USA poznałem psychologów z tytułami doktorskimi, którzy twierdzili, że nigdy nie słyszeli terminu “falsyfikacjonizm” a problem “reifikacji” we współczesnych naukach wywołał w nich wrogą reakcję obronną. W takich warunkach diagnoza ADHD to po prostu eufemizm na określenie ignorancji stojącej za skorumpowanym i upadającym systemem zachodniego kształcenia.
•••
Podstawą leczenia ADHD są niezmiennie pochodne narkotycznych stymulantów - amfetaminy. Twierdzenie, że zmieniają metabolizm neurotransmiterów i dlatego "leczą" cokolwiek to drastyczne uproszczenie. ADHD nadal nie można zdiagnozować żadnym wskaźnikiem biologicznym, jakim mogłyby być poziomy neurotransmiterów. Osobiście uważam, że wszystkie te leki, tak jak kokainę i inne narkotyki powinny wrócić skąd wyszły - do aptek i z dostępnością bez recepty. Najlepsze określenie dla nich to cognitive enhancers lub leki nootropowe - pomogą każdemu osiągnąć ten sam poziom poprawy funkcjonowania intelektualnego niezależnie od diagnozy. Dlaczego dzieci z problemami mają mieć dostęp do leku, który rownież mógłby usprawnić funkcjonowanie nadzwyczaj dobrze uczących się uczniów? Dla wielu azjatyckich rodziców, to pytanie nie bez znaczenia.
Przepisywanie tych leków wyłącznie przez psychiatrów to po prostu monopol. Nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem i eliminowaniem zagrożeń z ich zażywaniem związanych. Przypominam sobie przypadki psychoz amfetaminowych u dzieci - są spektakularne i wymagają często ubezwłasnowolnienia dziecka. Nie przypominam sobie ani jednego przypadku, żeby psychiatra je zapisujący pofatygował się interweniować wiedziony troską o czyjekolwiek bezpieczeństwo lub zdrowie. Doświadczony klinicysta i pedagogo specjalny są w stanie zapanować nad problemem bez dodatkowego wsparcia. Interwencje psychiatrów w takich sytuacjach prowadzą do tzw. meds stacking, czyli zapisywania kolejnych leków, aby poradzić sobie ze skutkami zażywania poprzednio już zapisanych. Psychiatrzy niczego innego poza lekami nie są w stanie zaproponować, a koniecznie chcą czuć się pomocni. Konsekwencje bywają przerażające. Zapisywanie Abilify przedszkolakom po psychozie amfetaminowej to... hard core.
•••
Mylenie ADHD z powtarzającą się agresją i leczenie tej agresji stymulantami ma zawsze katastrofalne i bardzo niebezpieczne konsekwencje. Z powodu kontrowersji związanych z psychiatrią i jej praktyką w USA kolejne stany zakazują przepisywania nieletnim jakichkolwiek leków psychotropowych w tym stymulantów na ADHD. Kojarzenie amerykańskiej psychiatrii z receptami na wszystko to przeszłość.
Większość sprawców spektakularnych strzelanin na terenie szkół amerykańskich to konsumenci leków na ADHD lub depresję - stymulantów lub SSRI.
•••
Właściwa, rzetelna diagnoza ADHD powinna zakończyć się na ADHD po wyeliminowaniu wszystkich innych problemów (diagnoza różnicowa). Niestety wiele sposobów diagnozowania ADHD zaczyna się od prób jego potwierdzenia. Jeszcze nie słyszałem o przypadku, żeby klinika specjalizująca się w diagnozie ADHD nie potwierdziła takiej diagnozy.
•••
ADHD i inteligencja
Związek ADHD z inteligencją jest nieprzezwyciężonym problemem we współczesnej nauce. Guru ADHD przekonują, że nie ma takiego związku, że inteligentni ludzie też mogą mieć ADHD. Teoretycy najbardziej zaawansowanej w psychologii teorii różnić indywidualnych (teoria inteligencji i temperamentu) powątpiewają. Z definicji inteligencja wymaga zdolności koncentracji uwagi. Bez tej zdolności nie ma inteligencji. Wielu guru ADHD bez wahania przyznaje się do własnej diagnozy ADHD. Pytanie o ich intelektualne zdolności rozumienia zaawansowanej teorii i psychometrii stojącej za badaniami ilorazu inteligencji samo się nasuwa.
Badania nad kulturowymi i etnicznymi różnicami w inteligencji potwierdzają wyraźne różnice między przeciętnym poziomem inteligencji w białej Europie, ponadprzeciętnym inteligencji wśród mieszkańców północnej Azji i żydów, oraz inteligencji na niskim poziomie wśród niektórych populacji Afryki i południowej Azji. Są kraje których mieszkańcy mają przeciętny iloraz inteligencji na poziomie przyjętym przez Światową Organizację Zdrowia jako poziom zaburzeń rozwoju intelektualnego. Kilkukrotnie słyszałem opinie białych psychiatrów o tym, że dzieci niektórych grup etnicznych "w większości mają ADHD". Niestety "w większości" nikt nie jest zaburzony, również z definicji. Większość zawsze jest normalna. Problem pozostaje nierozwiązany. Badania zlecone przez brytyjski rząd i NHS zapowiadają duże zmiany w diagnozie ADHD i potwierdziły jej nadużywanie i bardzo niskiej jakości proces diagnostyczny powszechnie stosowany. Nadużywanie amfetaminy, która po prostu wszystkim "pomaga" to kolejny problem.
Jeśli do symptomów ADHD dodamy lęk przed odrzuceniem lub krytyką, to jego związek z poziomem inteligencji komplikuje się jeszcze bardziej. Oprócz zdolności koncentracji inteligencja rozwija się wraz ze zdolnością przyjęcia negatywnej informacji zwrotnej. Człowiek inteligentny to człowiek, który jest w stanie skoncentrować się, skupić i przyjąć negatywną informację zwrotną, konstruktywnie ją zastosować i skorygować swoje błędy.
•••
Trafna diagnoza ADHD to nie tylko jej dwa podstawowe elementy - problemy z uwagą i nadpobudliwość. Trzecie kryterium być może najważniejsze - to dowody w indywidualnej historii pacjenta, że przynajmniej jedno z dwóch powyższych kryteriów jest spełnione i ma negatywny wpływ na życie jednostki. Są ludzie, którzy mają problemy z koncentracją uwagi lub nadpobudliwością. Jednak jeśli nie ma to negatywnego wpływu na ich funkcjonowanie nie spełniają kryteriów tej diagnozy. Diagnoza taka jest niepotrzebna. Naturalne różnice w zdolnościach intelektualnych i temperamencie nie są problemem psychopatologicznym.
•••
Pacjenci poszukujący potwierdzonej formalnie diagnozy ADHD powinni również rozważyć fakt, że diagnoza ta w niektórych jurysdykcjach wyklucza z pewnych zawodów lub stanowisk. Usunięcie takiej diagnozy z historii leczenia to kosztowny i czasochłonny proces prawny i medyczny. Powoływanie się na "dyskryminację z powodu niepełnosprawności ADHD" raczej nie pomoże. Należy pamiętać, że nikomu na wózku inwalidzkim nie przyjdzie do głowy iść do sądu z powodu dyskryminacji w zawodowym biegu sprintem.