Zespół czynnościowych objawów neurologicznych (FND) - zaburzenia konwersyjne, psychosomatyczne i hipochondria - problemy nie tylko w głowie.
Wielokrotnie zmieniana klasyfikacja zaburzeń psychicznych mających się manifestować za pomocą objawów fizycznych to nieustanne dyskusje naukowe, badania i rozwój metod terapeutycznych.
Tradycyjne i popularne wśród pacjentów oraz leniwych lekarzy przekonania, że takie objawy jak drżenia ciała, omdlenia, zawroty głowy, problemy ze wzrokiem itd są wyrazem jakichś “wypartych” emocji lub popędów odeszły do lamusa. Często pacjenci odsyłani na terapie psychologiczne z takim objawami są przekonani, że to psychika jest ich przyczyną. To, że nie można znaleźć fizycznej przyczyny tych problemów nie oznacza, że takie fizyczne przyczyny nie istnieją. Dobrym przykładem jest zespół jelita wrażliwego. Do niedawna uważano to za problem związany ze stresem. Że stres jest jego przyczyną. Dziś wiemy, że stres jest tylko jego skutkiem - jak każdej innej choroby fizycznej. Najnowsze badania nad tym zespołem objawów pozwoliły wyjaśnić podatność na te problemy kombinacją genów odpowiadających za perystaltykę jelit i diety. Jest to problem dla wnikliwego lekarza chorób wewnętrznych. Nie - psychologa. Psycholog może wyłącznie pomóc w ograniczeniu wtórnego stresu. W przypadku biegunek faktycznie stres je nasila. Ale nie codziennie i nie przez lata nieleczonego problemu fizycznego.
Nie każdy reaguje omdleniem lub biegunką na stres. To nie od stresu zależy powstanie takiego czy innego objawu fizycznego. Czynniki fizjologiczne są zawsze przyczyną podatności na takie problemy.
Innymi przykładami są niewyjaśnione objawy neurologiczne. Fakt, że nie można ich wyjaśnić za pomocą współczesnej wiedzy neurologicznej, sprawia, że są wrzucane do jednego worka, jako “problemy z głową” czyli psychiczne. Tymczasem coraz więcej badań dowodzi przyczyny podatności na takie objawy - czasem bardzo spektakularne - w problemach immunologicznych i przewlekłych zapaleniach. Przypominam sobie dziecko, które w wyniku drobnej infekcji wirusowej rozwinęło przewlekły i powtarzający się odruch kichnięcia. Takie kichnięcie mogło trwać nawet kilka minut i powodować ogromny ból. Treningi behawioralne pozwalają ograniczyć i radzić sobie z takim odruchem. Jednak to dopiero leczenie u specjalisty chorób wewnętrznych przyniosło ostateczne rozwiązanie problemu związanego z podrażnieniem nerwów na skutek stanu zapalnego.
W historii psychosomatyki, w której próżno szukać spektakularnych sukcesów warto przypomnieć problemy z owrzodzeniem żołądka. 40 lat temu uchodziły za problemy związane z przewlekłym stresem. I na pewno powodowały wiele stresu osobom nimi dotkniętymi. Dopiero pod koniec XX wieku badania jednoznacznie dowiodły, że ich przyczyną była bakteria Helicobacter pylori. Zanim dokonano tego odkrycia, pacjenci dotknięci tym problemem byli kierowani na psychoterapie psychosomatyczne. Niejeden zmarł na fizyczne powikłania w trakcie takich psychoterapii.
Niepotwierdzone przez żadne badania przekonania, że zaburzenia psychosomatyczne są “wyrazem” jakichś problemów psychicznych jest tylko czynnikiem powodującym niepotrzebny i dodatkowy stres, który może objawy takie nasilać. Ludzi umysł to nie szambo wypartych emocji i impulsów, który wymaga jakiegoś hydraulicznego uwolnienia.
•••
Zaburzenia psychosomatyczne i zespoły czynnościowych objawów neurologicznych to po prostu objawy, których fizycznych przyczyn jeszcze nie znamy. Ich negatywny i wtórny wpływ na zdrowie psychiczne jest niezaprzeczalny. Stres, który im towarzyszy może pogorszyć przebieg choroby. Przewlekły stres powoduje spadek odporności, ale nie jest pierwotną przyczyną problemów psychosomatycznych.
•••
Tradycyjna psychosomatyka twierdzi, że "twój organizm chce ci coś powiedzieć".
Oczywiście, twoje ciało nie zna żadnego języka i niczego ci nie mówi. To tylko metafora i wybujała fantazja. Twoje ciało zna podstawowe sygnały, które wysyła do mózgu. Należą do nich ból, głód, odruchowe strach i agresja. To odruchy, które są bardzo trudne do opanowania. Niezbędne do przetrwania w dżungli, trudne do życia w zgodzie z normami bezpiecznego i cywilizowanego społeczeństwa. Twoje ciało niczego nie chce ci powiedzieć. To tylko metafora. W najlepszym wypadku może odmówić współpracy - w sytuacji przeciążenia stresem i poświęceniem w celach dalekich od naturalnych. Wypalenie zawodowe itp to po prostu sytuacje, w których ciało nie może podołać fizycznemu wysiłkowi ku tak nienaturalnym celom jak poczucie odpowiedzialności, winy, pracowitości, troski o innych itd. Jedyne co może ci "starać się powiedzieć" to rada, żebyś zmienił lekarza na bardziej pracowitego, rzetelnego i odpornego na tanie metafory i fantazjowanie, którymi zbywa twoje cierpienie, jako problemy "tylko w twojej głowie".
Ciekawym przykładem jak zawodna jest ta wewnętrzna komunikacja w twoim ciele jest głód i uczucie sytości. Uczucie sytości to niedawne osiągnięcie ewolucyjne. Wcześniej nieznane człowiekowi. Dlatego rozciągnięty posiłkiem żołądek potrzebuje aż 30 minut na wysłanie sygnału do mózgu o uczuciu sytości. Stąd być może powszechna epidemia obżarstwa, nienasycenia i otyłości w niektórych kulturach. Dopóki nie stworzono masowej produkcji żywności i łatwego dostępu do niej, człowiek nie miał potrzeby wykształcić tak sprawnego przesyłu sygnałów sytości. Po prostu nie doświadczał jej wystarczająco często.
•••
Medycyna holistyczna, naturopatia - kiepska teoria, ciekawa praktyka
Mimo, że nie jestem zwolennikiem teorii za tzw. holistyczną praktyką medyczną, muszę przyznać, że jest skuteczna w niektórych przypadkach. Nauka nie lubi holizmów. Nauka szuka detali, które poddają się szczegółowej weryfikacji. Nauka nie zajmuje się cyklem życia brzozy i jej miejscem we wszechświecie, nie poleca soku z brzozy lub jej kory, ale za to potrafi wyodrębnić z niej substancje aktywne takie jak aspiryna, a potem produkować je już bez tej biednej i odartej z kory brzozy za pomocą syntezy chemicznej. Dzięki precyzji naukowej możesz wybrać między czystą aspiryną (klasyczna nauka) a produktem z kory brzozowej (naturopatia i medycyna holistyczna), który zawiera pochodne aspiryny i cholera wie, co jeszcze. Mimo poważnych ograniczeń w weryfikacji teorii medycyny holistycznej, polecam jej praktyków jako lekarzy wykazujących się nadzwyczajną determinacją w poszukiwaniu rozwiązań. To postawa, o którą trudno u lekarza sponsorowanego i zdemoralizowanego przez powszechne ubezpieczenie zdrowotne.
•••
Hipochondria - lęki o zdrowie
Od czasu, kiedy trafił do mnie pacjent na leczenie hipochondrii, żeby po kilku sesjach dowiedzieć się, że wszystkie objawy, na które narzekał to terminalny już rak - jestem bardzo ostrożny w leczeniu lęków o zdrowie jako nieuzasadnionych. Lęki o zdrowie u pacjentów psychotycznych nie powinny być klasyfikowane i leczone jako hipochondria. Współczesna hipochondria
To nie tyle lęki o zdrowie, co specyficzna i bardzo intensywna relacja z lekarzami. O lęki o zdrowie nie trudno po przeczytaniu kilku "porad" zdrowotnych w kolorowych magazynach lub mediach społecznościowych. Problematyczne jest ile czasu i środków jednostka jest gotowa na to poświęcić. Ponieważ samemu sytuuję się na zupełnie przeciwnym kontinuum tego problemu i nie znoszę chodzenia po lekarzach ani tzw. dbania o zdrowie - nie polecam się pacjentom borykającym się z hipochondrią. Wszystkim życzę powszechnego i bezstresowego dostępu do eutanazji i więcej przyjemności z życia. Zdrowego lub chorego.