top of page
IMG_4050.jpeg

Dwoje psychoterapeutów okłada się po ryjach i nagrywają się w przerwach. Ja też nagrywam, bo czuję się odpowiedzialny za nastroje społeczne na YouTube i szefowa tak kazała. 

 

Do naszej osady w buszu przyjechało dwoje nowych terapeutów. Nie przyjechało, ale przyleciało, jesteśmy dwie godziny awionetką od najbliższej szosy. 

 

Jedna jest maoryską, właśnie wyleczyła się z uzależnienia od kasyn, ale dług pozostał, więc wróciła do pracy. Wybrała wielkoduszną ścieżkę pomocy innym w niedolach zdrowia psychicznego. Drugi to koleś o niewyjaśnionym pochodzeniu etnicznym, ale dla spójności wizerunku własnego przedstawia się jako post-postmodernistyczny terapeuta. Zanim nie przytył, zajmował się boksem. Ale jestem niemal pewien, że tylko oglądaniem.

 

Oprowadzam po osadzie, a w sumie nie ma po czym: wychodzę przed biuro, pokazuję palcem i mówię: tu jest wschód, tam jest zachód, tam trochę dalej jest północ, a na południe jest 3 minutki spacerkiem do oceanu, a potem tak po horyzont, a potem nie wiem, co bo nie byłem. Uprzedzam, że do wody nie wchodzimy, bo wcale nie jest taka spokojna, na jaką wygląda. Potem doprowadzam zainteresowanych do ich biurek. Jest już po 9-tej rano, więc padam ze zmęczenia i wychodzę na fajkę. Jestem bardzo zadowolony, bo wiem od razu, że będzie się działo. Po tylu latach w tym zawodzie, wiem, że codziennie zdarza się coś nowego. Że jutro wyprowadzi mnie z dzisiejszych błędów na temat wczoraj. 

 

Nie musiałem długo czekać, i wracam do biura bo słyszę krzyki. Wchodzę i od razu wiem, że a-nie-mówiłem. Pobili się, tak po ryjach i o biurka. Stoją teraz sobie przed nosami i jedno drugiemu grozi, że go nagrywa. Oboje trzymają swoje komórki, krzyczą i nagrywają swoje nagrywania. Czarna magia jest na wysokich obrotach i dochodzi do wymiany zaklęć i klątw. Wyczuwam, że zaklęcia zaczynają działać.  Jestem zachwycony i wszystko mam na naszych kamerach CCTV. Koleżanka pobiegła do szafy po popcorn, ale zrugałem ją, żeby nie była taka okrutna.

 

Wiem, że szefowa się przejmie ale potem znowu zaprosi mnie na darmową pizzę. Uwielbiam darmową wyżerkę, więc staram się być odpowiedzialnym pracownikiem i klinicystą. Zamieszki etniczne wyszły z biura na ulicę, więc mogłem zamknąć biznes i pójść się przespać. Zdrowie psychiczne jest najważniejsze. 

bottom of page