top of page

Uzależnienia

Untitled.jp2

Nie ma innych zaburzeń, których doświadczenie nie poczyniło takich zniszczeń w tożsamości zachodniej jednostki jak uzależnienia. Jeśli wielu pacjentów identyfikuje się ze swoimi diagnozami i osobiste ograniczenia zastępują prymitywnym dyskursem psychopatologii lub neuroróżnorodności, to prym w tym wiodą właśnie uzależnienia. Niektórzy uważają nawet, że trzeźwym alkoholikiem - podobno jest coś takiego - jest się do końca życia. 

​

Ponieważ jak każdy kto pije, pali oraz je wszystko co smakuje, nigdy nie znalazłem w sobie zainteresowania, aby zajmować się tymi zaburzeniami. Kiedy patrzę na ogromne ilości świetnych trunków i wysokiej jakości substancji odurzających marnowane na poronione i destrukcyjne style życia, pęka mi serce. Nie polecam się nikomu, kto identyfikuje się z uzależnieniami od substancji takich jak narkotyki i alkohol. Za to wszystkim polecam przewrotną książkę “The myth of addiction” psychologa i muzyka Johna Bootha Daviesa. Drugie wydanie tego arcydzieła nadal cieszy się dużym uznaniem. Podobnie jak inne publikacje opisujące historie relacji człowieka z substancjami odurzającymi. Wszystkie są bardzo pozytywne i optymistyczne w swoim przekazie. Ponadto odcinek 14. dziewiątego sezonu mojego ukochanego serialu South Park pod wieloznacznym tytułem “Bloody Mary” może zainspirować do zmiany nawyków wielu alkoholików.

 

Umiejętność kontrolowania użycia (tradycyjna rutyna “uczty i postu”) dodaje życiu kolorytu i bezpretensjonalnej głębi oraz umożliwia katharsis. Osobiście z entuzjazmem uczestniczę w każdej dobrze przygotowanej libacji, uwielbiam zakrapiane stypy oraz będę uczestniczył w przewlekłych dance to trance jak długo zdrowie mi na to pozwoli.

 

•••

​

Z rozrzewnieniem wspominam pacjentkę przejętą faktem, że lekarz pierwszego kontaktu po tym jak usłyszał jej skargę na picie jednego wina dziennie, odmówił skierowania na terapię i dodał, "żeby się nie ośmieszała". 

​

•••

​

Za to polecam się wszystkim, którzy uważają że “zbyt silny popęd seksualny” doprowadził ich do uzależnienia od seksu i masturbacji. To prosty do opanowania problem czysto behawioralny i polega nie na wysokim poziomie popędu, ale raczej na wysokim poziomie lęku przed nim. Stąd częste prewencyjne unikanie podniecenia i przedwczesne angażowanie się w byle jaki seks lub masturbację. Nie byle jaki seks wymaga wyposzczenia, zabiegów i przygotowań. Rzadko bywa naiwnie spontaniczny. Powszechny dostęp do pornografii nieznacznie tylko komplikuje problem. 

 

Polecam się również osobom po tzw. “bad trip” lub “zawieszeniu na kwasie”. Problemy z wyjściem z ciężkich stanów psychodelicznych mogą zostać utrwalone przez przedczesne podanie leków neuroleptycznych. Czasem rozmowa i prosty trening koncentracji uwagi pozwala rozwiać nieprzyjemne halucynacje i flash backi, z których większość szybko przemija u osób bez problemów z nadwagą i metabolizmem. Terapie psychodeliczne mają przed sobą ciekawą przyszłość. Wszystkie firmy ubezpieczeniowe zajmujące się ofiarami traumy i weteranami wojennymi inwestują ogromne środki w te terapie. Są bardzo tanie i nie wymagają więcej niż kilku sesji przed i po. Podobnie jak terapie z użyciem empatogenów takich jak MDMA. Niestety, nie wszyscy mają oczekiwane reakcje. Dla wielu ofiar terapii psychodelicznych to dopiero początek batalii z nagle pogarszającym się zdrowiem psychicznym. 

​

Lektury:

​

The drug users bible - Dominic Milton Trott - polecana przez dilera narkotyków z Los Angeles, który twierdzi, że to encyklopedia wszystkiego "co jebie".

​

The myth of addiction - John Booth Davies 

​

LSD. My problem child - Albert Hoffman 

​

Darkenss moves - Henri Michaux - Anthology - David Ball

​

Krótka historia pijaństwa - Mark Forsyth 

​

Rośliny miłości - Christian Ratsch

​

O pijaństwie - Charles Bukowski 

​

​

Kolejny przykład jednej z pierwszych kampanii szerzących świadomość zdrowia psychicznego. Do dziś ich "skuteczność" nie zmieniła się i przynosi odwrotnie od zamierzonych skutki. Badania nad ich szkodliwością sprawiły, że brytyjski NHS od kliku lat drastycznie ograniczył wydatki na takie kampanie. Coraz więcej ludzi szukało pomocy psychiatrycznej w radzeniu sobie z drobnymi i przemijającymi niedogodnościami życia powszedniego. Do dziś takie kampanie są sponsorowane przede wszystkim przez firmy farmakologiczne. Efektem takich kampanii było ograniczenie w dostępie do leczenia dla głęboko zaburzonych pacjentów. Kampanie zapobiegające samobójstwom skutkują ich wzrostem. Warsztaty psychologiczne w szkołach powszechnych skutkują spadkiem nastroju, wzrostem lęków i pogorszeniem zdrowia psychicznego młodych ludzi. Uświadamianie problemów psychicznych, skutkuje nie tyle uświadomieniem odbiorcy, co jego utożsamieniem się z problemi psychicznymi. 

bottom of page